No to Peru wybrało i ma przewalone. W dzisiejszych wyborach prezydenckich do drugiej tury zakwalifikowali się dwaj najgorsi kandydaci z liczących się pięciu.
 
Ollanta Humala prezentuje skrajną lewicę i wspierają go takie typy jak Hugo Chavez i Evo Morales. Co prawda Humala jest dość dobrze wykształconym kolesiem i takich debilizmów jak prezydenci Wenezueli i Boliwii raczej wygadywać nie będzie, ale za to ma skrajne poglądy, min gada o zmianie konstytucji i upaństwowieniu wszystkiego co się dopiero co sprywatyzowało i raczej oczywista jest droga, którą zamierza pójść. Nie wiadomo tylko jak daleko jest na niej gotów zajść. Jeśli tak daleko jak Chavez to ja serdecznie współczuję Peruanos. Humala osiągnął najlepszy wynik ze wszystkich kandydatów i winą za to należy obciążyć rzesze skorumpowanych polityków, którzy przez ostatnie ileś lat rządzili w Peru. Ludzie są zmęczeni nieustannymi aferami korupcyjnymi, wyprzedawaniem kraju i jego bogactw innym krajom i preferencjom dawanym zagranicznym inwestorom. Ollanta obiecuje to ukrócić i tym zyskał wielu zwolenników, którzy nie patrzą na drugą stronę medalu.

Keiko Fujimori to jeszcze lepsza postać. Laska ma raptem 35 lat i jest córką byłego prezydenta i dyktatora Peru, Alberto Fuijmori, który siedzi w pierdlu, skazany na 25 lat za łamanie praw człowieka i wydanie rozkazów, w wyniku których zginęła niewinna ludność cywilna i tychże śmierci i ich okoliczności ukrywanie. Faktem jest, że Fujimori zniszczył terroryzm, który panował w Peru. Porządek zaprowadził jednak drastycznymi metodami, nie przejmując się stratami ubocznymi w ludziach nie mających z terroryzmem nic wspólnego, jak indiańscy wieśniacy, których wybijali i terroryści i żołnierze Fujimori. Była też masakra studentów, oskarżonych o terroryzm bo mieli wywrotowe książki. Były straszliwe łapówy dawane sędziom, dziennikarzom i innym ważniakom, niektóre z nich zostały nagrane ukrytą kamerą co przyczyniło się do upadku dyktatora, który wykorzystując swe podwójne obywatelstwo zwiał do Japonii gdzie dostał azyl. Idiota pojechał kilka lat później na wycieczkę do Chile co skończyło się ekstradycją i teraz siedzi w pierdlu. Jego córka, która została oficjalnie Pierwszą Damą, gdy miała 19 lat, a jej matka rozwiodła się z ojcem oskarżając go publicznie o nadużywanie władzy, korupcję oraz o tortury cielesne (sic!), ma teraz duże szanse zostać prezydentem. W krótkim przemówieniu, podsumowującym debatę kandydatów na prezydenta tydzień temu, dumnie oświadczyła, że to co oferuje Peru to FUJIMORIZM. To tak jakby jakiś potomek Hitlera oferował w swym programie politycznym faszyzm. Ok, nie aż tak, ogrom zbrodni Hitlera jest nieporównywalny. On był szaleńcem a Fujimori po prostu chciwym skurwysynem. Który teraz będzie rządził z więzienia przez swoją córkę. Dlaczego ludzie na nią głosują? Fujimori wykonał kilka popisowych aktów miłosierdzia wobec najbiedniejszych i najgorzej wykształconych Peruanos. Oni pamiętają darmową owsiankę a nie zamordowanych niewinnych ludzi.

Głosy rozsądnych Peruanos rozłożyły się pomiędzy trzech kandydatów, PPK, Toledo i Castanedę. Od kilku tygodni w mediach panowała panika, że do drugiej tury może nie przejść żaden z nich, i potem kraj będzie między młotem a kowadłem. Jest dużo głosów, że histeria mediów (którą w pełni rozumiem) i jej czasami niewybredne ataki (co rozumiem mniej) przyczyniły się do wzrastającej popularności Humali. Coraz częściej kombinowano na kogo tu głosować by nie było tego zderzenia w drugiej turze Keiko-Humala. I chyba przekombinowali wszyscy. A teraz połowa moich peruwiańskich znajomych twierdzi, że czas pakować walizki. Tyle, że z peruwiańskim paszportem nie bardzo jest dokąd zwiewać…

PS MArio Vargas LLosa wypowiedział się, że druga tura z Humalą i Keiko to będzie jak wybór pomiędzy rakiem lub Aids…